Pewna Pani Redaktor, zainteresowana wydaniem jednej z moich powieści, napisała mi kiedyś, że ma problem, aby przypisać dla mojej książki konkretną grupę docelową. Chodziło jej o przedział wiekowy potencjalnych czytelników. Napisała mi wówczas, że książka jest naprawdę interesująca, ale nie wie, komu ją właściwie zaproponować i ostatecznie nie podjęłyśmy współpracy. Pomyślałam wtedy, że przecież to oczywiste do kogo jest książka, ale gdy spróbowałam określić odpowiednią grupę wiekową, również miałam z tym kłopot. Dziś problem powrócił, gdy kolejna Pani Redaktor zadała mi podobne pytanie. Niby określiłabym wiek potencjalnych czytelników na "młodych dorosłych", ale... No właśnie, ale.
Kiedy piszę książkę robię to tak naprawdę... dla siebie i ludzi podobnych do mnie. Piszę historie, które sama bym chciała przeczytać, ale jeszcze nie powstały. Problem w tym, że ja nie jestem standardowym czytelnikiem. Czasami przyjemność sprawi mi przeczytanie książki skierowanej do dzieci, czasami do młodzieży, młodych dorosłych, a czasami do ludzi w moim wieku. Ważne jest, co akurat w danym momencie chcę osiągnąć. Jeśli chcę sobie poprawić humor czymś miłym, ciekawym dobrze znanym, ale łagodnym, sięgam np. po "Hobbita", czyli książkę pisaną dla dzieci. Gdy potrzebuję relaksu przy romansie dla gospodyń domowych to po taką książkę sięgnę. A gdy chcę poczytać o młodzieży, biorę na tapet coś z kategorii "young adults". Gdy sama piszę - piszę konkretną historię bez określonej grupy docelowej. Często z fabułą bardzo rozłożoną w czasie. Moi bohaterowie są nieraz dziećmi, gdy zaczyna się powieść a dojrzałymi ludźmi, gdy się kończy. Do kogo wówczas zaadresować powieść? Do osób "pomiędzy"? ;) Tylko, że wówczas może się okazać, że żadna z grup czytelników nie będzie w pełni usatysfakcjonowana - późniejsze rozdziały mogą się nie nadawać dla dzieci, wcześniejsze będą nudzić dorosłych. Oczywiście nie oznacza to, że nigdy nie piszę książek, w krótszym przedziale czasowym i wówczas jest łatwiej. Wówczas najczęściej wiek grupy docelowej łatwo określić na podstawie podobieństwa do wieku bohaterów. Jeśli główna bohaterka przez całą książkę ma 10 lat to raczej będzie to książka dla dzieci w wieku 9-10 lat. Jeśli ma 25, to może nie dokładnie dla osób z ćwierć wieku na karku, ale raczej już dla tych 18+.
Pisząc książkę dla siebie i ludzi mi podobnych utrudniam sobie zadanie z końcowym etapem powstawania książki, czyli z wybraniem grupy docelowej. Drodzy Czytelnicy, każde wydawnictwo Wam powie, że jeśli chcecie wydać książkę, musicie wiedzieć, dla kogo chcecie ją wydać i stwierdzenie "dla siebie" nie przejdzie. Musimy wiedzieć, czy napisaliśmy powieść dla dzieci, dla ludzi młodych czy może dla znużonych matek, które próbują znaleźć chwilę relaksu. Jeśli nie będziemy umieli określić grupy potencjalnych czytelników, niestety może się okazać, że nawet świetnej książki nie uda nam się wydać.
Takie oto chmury nachodzą nieraz na moje pisarskie niebo, co niniejszym obrazuję fotografią :)
Silentia






















































