poniedziałek, 6 lipca 2026

Twierdza Kłodzko

 

    Po 67 minutach w pociągu IC i opuszczeniu dworca Kłodzko Miasto około godziny 10:30, w kilkanaście minut udało mi się dotrzeć do schodów prowadzących prosto na największą obecnie atrakcję turystyczną Kłodzka, czyli Twierdzę. Zakup biletów poszedł szybko i sprawnie. Za zwiedzanie całości - Głównej Trasy oraz Labiryntów zapłaciłam 60 zł (bilet ulgowy kosztował 50 zł). Zwiedzanie było z przewodnikiem(a właściwie z dwoma... ) i trwało około 3,5 godziny. Można zdecydować się na zwiedzanie tylko jednej części, wówczas płacimy 38 zł (30 zł bilet ulgowy). Główną trasę można zwiedzać samodzielnie, jednak do podziemi schodzi się jedynie z przewodnikiem.

    Twierdza składa się z kilku obszarów historycznych. Dowiadujemy się kto i dlaczego ją wybudował, jak funkcjonowała w czasach wojen a jak w czasach pokoju, jakie miała znaczenie historyczne, jakie wyposażenie oraz tego, że nigdy nie została zdobyta :). 

    Po zwiedzaniu można kupić oczywiście pamiątki, jest też coś do przekąszenia. 

    Polecam zwiedzać całość z przewodnikiem, gdyż historia tego miejsca jest naprawdę interesująca. Mnie do gustu bardziej przypadła Główna Trasa. Labirynty były interesujące, ale pomijając fakt, że jest tam mniej niż 10 stopni Celsjusza, to jeszcze są długie przestoje, w których trzeba stać w miejscu i słuchać i nie jest to zbyt przyjemne. Ponieważ zwykle idzie się z innymi przewodnikami górą a z innymi dołem, wiele informacji się powtarza.

    Wycieczkę do Twierdzy polecam. Konstrukcję na pewno warto zobaczyć, warto posłuchać też rysu historycznego. Cena nie jest wygórowana. Bezpłatnie można odwiedzić taras widokowy. Pamiątki również można kupić jeszcze przed główną bramą oraz opłaceniem biletu. Jest też całoroczne, bezpłatne minimuzeum.

    Zapraszam do obejrzenia kilku losowych fotografii.


Ściskam i pozdrawiam

Silentia






































fot. Silentia



 

niedziela, 5 lipca 2026

Kłodzko... Dziś kilka ujęć z miasta, jutro Twierdza

 

          Kochani!

    Trzeciego lipca wybrałam się na jednodniową wycieczkę do Kłodzka. Choć jestem Dolnoślązaczką z dziada pradziada, akurat w przepięknym Kłodzku nigdy wcześniej nie byłam. Znałam różne turystyczne miejscowości Kotliny Kłodzkiej, ale akurat Kłodzka nie miałam okazji zwiedzać. Od lat zbierałam się, aby odwiedzić to śliczne, jak słyszałam, miasteczko i wreszcie się udało. 

      Postanowiłam przygotować dwa posty z fotorelacjami. Dziś kilka  prostych ujęć z miasteczka, jutro wrzucę odrobinę zdjęć z Twierdzy.

    Kłodzko najdłużej, bo aż do XVI wieku było w rękach Czechów, następnie trafiło w ręce Prusaków, a dopiero po II Wojnie Światowej stało się polską ziemią. Wg relacji przewodników z Twierdzy, o której więcej napiszę jutro, bywały epizody polskie na ziemi kłodzkiej, ale generalnie nie miało to większego znaczenia dla historii naszego kraju.

    W Kłodzku, oprócz Twierdzy oczywiście, można zobaczyć wiele uroczych kamieniczek, przepiękny most gotycki, elegancki Ratusz i wiele innych. Z Wrocławia do Kłodzka można dojechać wygodnie koleją. Z Wrocławia Głównego do Kłodzka Miasto dojedziemy w 67 minut pociągiem IC lub około 80 minut Kolejami Dolnośląskimi.

        Zapraszam do obejrzeniu kilku pierwszych fotografii.

Ściskam i pozdrawiam

Silentia


















fot. Silentia



 



czwartek, 2 lipca 2026

Nie o tym dziś miało być, ale... Pomnik Żołnierzy Niezłomnych

 

    Choć Pomnik Żołnierzy Niezłomnych we Wrocławiu (autorstwo: Konrad i Tomasz Urbanowiczowie) powstał już dwa lata temu, choć mijałam go kilkakrotnie, nigdy nie było czasu, aby na spokojnie podejść i obejrzeć rzeźby. Podobał mi się z daleka i byłam ciekawa, co symbolizuje. A symbolizuje wiele, cichych bohaterów epoki, której nie dane było żyć w pokoju. Oby te czasy nigdy nie wróciły...

    Z pomnikiem, tak pomysłem jak i projektem, wiązało się wiele dyskusji. Obawiano się kontrowersyjnego wykorzystania rzeźb do celów politycznych. Na tę chwilę jednak stanowi spokojną ozdobę miasta i ciche przypomnienie o tych, którzy poświęcali życie za swój kraj. 

    Jeśli będziecie przejazdem we Wrocławiu, przejdźcie przez przydworcową galerię handlową i zerknijcie na zbieg ulic Borowskiej, Glinianej i Dyrekcyjnej. Zajmie Wam to chwilę, a jest na co popatrzeć.

    Poniżej krótka fotorelacja.


Ściskam i pozdrawiam

Silentia









fot. Silentia



Najpopularniejsze posty :)